Troszkę historii
W ciągu drugiej połowy XX w. przemysł ciężki podlegał ogromnym przeobrażeniom, zwłaszcza w wysoko uprzemysłowionych krajach. Spadające zapotrzebowanie na stal, obserwowane na całym świecie, doprowadziło do zamknięcia wielu hut i upadku tradycyjnych okręgów przemysłowych. Przyczyny tego stanu rzeczy były bardzo różne. Wiele krajów rozwijających się, tradycyjnych importerów stali, wybudowało własne huty i zakłady przetwórcze, co uniezależniło je od europejskiej i amerykańskiej stali. Po drugie, późne lata osiemdziesiąte i wczesne dziewięćdziesiąte charakteryzowała recesja gospodarcza, która dotknęła przede wszystkim kraje rozwinięte. Równowaga sił W 1938 r. połowa światowej produkcji przemysłu stoczniowego przypadała na cztery kraje - Wielką Brytanię, Niemcy, Norwegię i Szwecję. Obecnie największym producentem statków jest Japonia (43% tonażu wszystkich statków wybudowanych w 1990 r.). Drugim światowym liderem przemysłu stoczniowego jest Korea Południowa, do której należy najdłuższy suchy dok na świecie. Jeśli chodzi o przemysł chemiczny zmiany nie były tak wielkie. Tylko nieliczne kraje rozwijające się zainwestowały w rozwój przemysłu chemicznego. Dla przykładu Indie z liczbą ludności ponad 870 milionów i dużej produkcji nawozów sztucznych, produkują połowę ilości kwasu siarkowego wytwarzanego w Belgii, kraju zamieszkałym przez niecałe 10 milionów ludzi.